We wrześniu w Science pojawił się artykuł na temat prawdopodobnej przyczyny CCD (Colony Collapse Disorder) w USA. Poprzednio podejrzenia padły na wirusa z rodzaju Iflavirus oraz na grzyb pasożytniczy Nosema ceranae. Tym razem z zagadką tajemniczej choroby pszczół spróbował się rozprawić amerykański zespół uzbrojony w technikę sekwencjonowania DNA, zwaną pirosekwencjonowaniem.
Pirosekwencjonowanie polega na sekwencjonowaniu pojedynczej nici DNA przez syntezę komplementarnej nici. Do nici matrycowej i odpowiedniego zestawu enzymów (polimeraza DNA, ATP-sulfurylaza i lucyferaza) dodaje się jeden z czterech nukleotydów. Potem się go odpłukuje (lub degraduje za pomocą enzymu apyrazy) i dodaje się następny. Jeśli nukleotyd nie jest komplementarny, nic się nie dzieje. Ale jeśli pasuje do sekwencjonowanej nici matrycowej, to zostanie wbudowany przez polimerazę do nowej nici. Przy tej reakcji uwalnia się pirofosforan. ATP-sulfurylaza przekształca go w ATP, które dostarcza energii lucyferazie. Lucyferaza utlenia znajdującą się w mieszaninie reakcyjnej lucyferynę - i mieszanina reakcyjna przez chwilę świeci. Rozbłyski światła są rejestrowane. Metoda pozwala na sekwencjonowanie fragmentów o długości 300 – 500 nukleotydów. Więcej o sekwencjonowaniu pisał Bromek Etydyny tu i tu.
