Blee… bezoar
Opublikował/a migg w dniu listopad 23, 2007
Czytaliście Harry’ego Pottera? Pamiętacie bezoar – magiczne lekarstwo na wszystkie trucizny, czyli kamień znajdowany w żołądkach kóz? Bezoary istnieją naprawdę – najczęściej powstają w żołądkach przeżuwaczy z resztek pokarmu i włosów. Ale nie tylko – czasem pojawiają się też u ludzi.
NEJM opisuje przypadek 18-latki, która zgłosiła się do szpitala narzekając na spadek wagi, bóle brzucha, itp. Okazało się, że od wielu lat jadła włosy, i w jej żołądku powstał bezoar. Nie dało się go usunąć laparoskopowo, bo był za duży. Potrzebna była zwykła operacja. Bezoar ważył 4,5 kg. Po jego usunięciu i terapii pacjentce przeszły kłopoty żołądkowe, przybrała też na wadze. Przestała także jeść włosy.
Więcej informacji o bezoarach wraz ze zdjęciami można znaleźć tu. Wspomniany jest także syndrom Rapunzel – nazwa pochodzi od długowłosej bohaterki baśni braci Grimm i opisuje bezoary, które zajmują nie tylko żołądek, ale ciągną się aż do jelit.
Inspiracja: Scienceroll

Torlin powiedział/a
Chcę Cię powiadomić, że znalazłem nasze blogi w:
http://botd.wordpress.com/?lang=pl
Jak wszedłem, to byłem na 58. pozycji, a Ty na 59. Jak wszedłem powtórnie, to już było inaczej. Nie wiem, wg jakich zasad ustalana jest ta lista blogowa.
monticola powiedział/a
Trichotillomania (natrectwo wyrywania sobie wlosow) to paskudna choroba, ktora czesto ciagnie sie latami. Problemem jest brak skutecznej terapii i (szcegolnie w Polsce) ignorancja lekarzy, ktora po czesci wynika z tego, ze chorzy wstydza sie powiedziec komukolwiek o swojej przypadlosci i nie szukaja pomocy psychologa.
Mam nadzieje ze wyleczenie z trichotillomani (czy trichofagii – zjadania wlosow) moze nastapic nie tylko po wyhodowaniu sobie bezora (horror!)