Rogate zające, człowiek-drzewo i HPV
Opublikował/a migg w dniu listopad 29, 2007
W Europie i Ameryce, a nawet chyba w Afryce, można się czasem natknąć na opowieści o rogatych zającach (jackalope). Pierwsze znane ilustracje przedstawiające takie stworzenia pochodzą z XVII w. Rogate zające doczekały się nawet łacińskiej nazwy Lepus cornutus. Wtedy najczęściej sądzono, że to krzyżówka zająca z antylopą. Czy to kolejne opowieści o nieistniejącym w rzeczywistości zwierzęciu?
Niekoniecznie. Zające, podobnie jak inne zwierzęta, chorują. Czasem mają też nowotwory, które są widoczne w postaci dziwnych narośli. Badania prowadzone w latach trzydziestych przez dr Shope wykazały, że materiał izolowany z tych narośli może wywołać ich rozrost u zdrowych zajęcy. Dalsze badania wykazały, że za rozwój tego nowotworu odpowiedzialny jest wirus CRPV należący do Papillomawirusów, podobnie, jak wirus brodawczka ludzkiego HPV wywołujący raka szyjki macicy. Ponieważ HPV i CRPV są blisko spokrewnione, w badaniach nad HPV stosuje się czasem model wykorzystujący zające i CRPV. Badania nad HPV doprowadziły niedawno do powstania szczepionki, o której już wcześniej wspominałam. Dodatkowe informacje o rogatych zającach można znaleźć tu (a zestaw zdjęć tu).
Jednak nie tylko zające na skutek kontaktu z wirusami mogą zacząć wyglądać jak stworzenia z bajek. Niedawno w prasie pojawiła się informacja o indonezyjskim człowieku-drzewo. Rybak o imieniu Dede kilkanaście lat temu zaciął się nożem. Wkrótce na jego skórze pojawiły się brodawki. Po kilku latach rozrosły się tak bardzo, że uniemożliwiają mu normalne życie. Dede wygląda jak pokryty korą, z której wyrastają gałęzie. Dr Anthony Gaspari z University of Maryland Medical Center w Baltimore zbadał brodawki i stwierdził, że zawierają one materiał genetyczny wirusa HPV. Jednak zwykle wirus nie powoduje powstawania aż tak olbrzymich narośli. Prasa podaje, że Dede ma bardzo niewiele białych krwinek, więc być może cierpi na jakąś chorobę (genetyczną?) upośledzającą funkcjonowanie układu odpornościowego. Być może jest to odmiana dysplazji Lewandowskiego-Lutza, choroby, którą wirus HPV wywołuje u ludzi mających specyficzny wariant jednego z dwóch genów EVER1 lub EVER2 (funkcja tych genów nie jest jeszcze znana). Niekontrolowany rozrost brodawek wywołanych przez HPV obserwuje się też u osób z niedoborami odporności oraz biorących leki immunosupresyjne. Prasa podaje, że dr Gaspari ma nadzieję pomóc Dedemu stosując kurację witaminą A. Prawdopodobnie chodzi o kwas retinolowy (inaczej tretynoina lub ATRA), który hamuje transkrypcję genów wirusa, lub inne retinoidy o podobnym działaniu. W przypadku niektórych typów brodawek związanych z HPV zastosowanie retinoidów zarówno domiejscowo, jak i doustnie, przynosi efekty, także u pacjentów z osłabionym układem odpornościowym. Niektóre badania sugerują także, że retinoidy wykazują pewną skuteczność w walce ze związanymi z HPV nowotworami (choć jest też trochę badań, z których wynika, że nie działają na raka). Może więc i Dede pozbędzie się swojej “kory”.
Dede nie jest jedynym takim przypadkiem. W sieci można znaleźć historię mężczyzny z Rumunii, którego spotkało podobne nieszczęście, a także wzmianki o pacjentach z Chin. Dwóch z nich opisano w tym artykule, i stwierdzono, że byli zakażeni wirusem HPV-2, który ma kilka nieopisanych wcześniej mutacji. We wszystkich przypadkach, żeby pozbyć się narośli, stosowano interwencję chirurgiczną.
listopad 29, 2007 @ 7:17 pm
HA! natura i tak wyprzedza tolkienowski świat elfów i innych nazguli
grudzień 1, 2007 @ 10:52 przed południem
No, ale kabackiego królisa ani dinozaurów spod Łukowa to-to nie wyjaśnia nijak.
grudzień 10, 2007 @ 12:05 pm
muzyka
grudzień 19, 2007 @ 4:02 pm
Dla mnie ta choroba jest dowodem na to że jeśli Inteligentny Projekt jest faktem, to Bóg jest sadystą.
kwiecień 15, 2008 @ 3:33 pm
chyba to mutant
kwiecień 16, 2008 @ 11:52 pm
wy jesteście wszyscy pojebani czepcie sie tramwaja a nie biednego dede