Wspominałam już, czym się różnią allele genu kodującego glikozylotransferazę, które dają różne grupy krwi w układzie AB0. Układ grup krwi AB0 występuje nie tylko w naszym genomie. Przykładowo szympansy też mają grupy A i 0, ale nie mają B i AB, jednak u ludzi i u szympansów za inaktywację genu - czyli grupę 0 - odpowiadają inne, powstałe niezależnie mutacje.
Wielu naukowców zastanawia się, czy grupy krwi do czegoś służą. Od czasu do czasu pojawiają się prace, które wiążą ich występowanie z podatnością na różne choroby, także zakaźne. Przykładem może być cholera - wygląda na to, że osoby z grupą krwi 0 są bardziej podatne na biegunki wywołane przez Vibrio cholerae, niż posiadacze innych wariantów glikozylotransferazy, natomiast najlepszą ochronę przed nimi zapewnia grupa AB (Faruque i in. 1994, Harris i in. 2005). Poza tym wydaje się, że grupa 0 i A łączą się z podatnością na infekcje naszym wiernym towarzyszem, H. pylori, a grupa AB utrudnia mu działanie. Grupa 0 łączy się też z podatnością na infekcje wirusem Norwalk i jego bliskimi krewnymi, a do tego przebieg choroby jest ostrzejszy, za to grupa B chroni przed tymi wirusami. Jednak grupa 0 nie ma samych wad - prawdopodobnie utrudnia infekcję wirusem SARS. Ale to nie koniec.
Na GoogleVideoo już można obejrzeć nowy film Richarda Dawkinsa pt. “Wrogowie rozumu” (a właściwie jego pierwszą część - druga ma zostać wyświetlona w przyszłym tygodniu obie części). Tym razem Dawkins wojuje z woo - astrologią, uzdrawiaczami aktywującymi 12 nici DNA, homeopatią, itp.
Niezmordowani tropiciele woo w nauce, młodzi fizycy donoszą o kolejnym wkładzie wiceministra Orzechowskiego w naukę. Pan wiceminister, który uważa, że teoria ewolucji to kłamstwo, a poza tym nie wierzy w gwiazdy, firmuje swoim nazwiskiem wycieczki pod hasłem “Piastowski rodowód, czyli w poszukiwaniu źródeł państwowości polskiej”, których celem jest… czakram na Wawelu.
…z nagrodami Poszukiwany jest polski odpowiednik słowa “woo“.
Woo-woo (lub po prostu woo) oznacza idee uważane za irracjonalne, oparte na niezwykle wątłych dowodach lub odwołujące się do tajemniczych sił i mocy nadprzyrodzonych.
Nieukowiec zgłosił pierwszą kandydaturę: szu. Uzasadnienie tutaj.
Czekamy na następne.
Zwycięzca otrzyma piwo (nie homeopatyczne) i zyska sławę w blogosferze
Cały dwugodzinny wykład można znaleźć na Google Video.
Wpisy na te tematy zasługują na odrębną kategorię. Dopóki nie wymyślę równie dźwięcznego polskiego odpowiednika, będzie to “woo“. Za SkepticDictionary:
Woo-woo (lub po prostu woo) oznacza idee uważane za irracjonalne, oparte na niezwykle wątłych dowodach lub odwołujące się do tajemniczych sił i mocy nadprzyrodzonych.
10 kwietnia był dzień homeopatii - czyli leczenia za pomocą substancji czynnych rozcieńczonych tak, ze w dawce leku nie ma już żadnej cząsteczki tej substancji. Jak kiedyś powiedział pewien mądry medyk, do zrobienia homeopatycznej aspiryny potrzebne jest wiadro, rower, rzeka z dwoma mostami i tabletka zwyklej aspiryny. Kto zgadnie, co dalej?
Co polscy lekarze mają do powiedzenia o tej metodzie, można poczytać tu (pdf). Metaanaliza wielu badań klinicznych opublikowana w czasopiśmie Lancet w 2005 roku kończy się tak: “te wyniki zgadzają sie z twierdzeniem, ze kliniczne działania homeopatii to efekt placebo“. Także badania przeprowadzone na 700 szczurach wykazały, że jeśli zastosuje się podwójną ślepą próbę, szczury nie reagują na leki homeopatyczne, natomiast reagują na konwencjonalne leki przeciwzapalne.
Kto pamięta, kim była Lady Mary Wortley Montagu? A Edward Jenner? Pewnie więcej osób. Ona sprowadziła z Chin do Zachodniej Europy wariolizację - zakażenie zdrowego osobnika ospą prawdziwą (czarną ospą) wywołane materiałem pobranym od chorego, mające na celu pojawienie się odporności na tę chorobę. On odkrył, że aby uzyskać odporność, wystarczy szczepienie krowianką, czyli ospą krowią, która ma znacznie łagodniejszy przebieg od ospy prawdziwej i nie jest śmiertelna. Tak rozpoczęła się historia szczepień powszechnych. To dzięki nim udało się całkowicie wyeliminować ospę, niemal pozbyć się błonicy czy polio, a WHO ma nadzieję, że już wkrótce całkowicie wyeliminuje odrę.
Na blogach zgrupowanych w “Science blogs” ostatnio dyskutowano o medycynie alternatywnej. Wysyp postów na ten temat wywołał pewien artykuł. Oto fragment:
W zeszłym tygodniu ogłoszono wyniki badań, które wykazały, że szeroko reklamowane i bijące rekordy sprzedaży preparaty zawierające DHEA w żaden sposób nie opóźniają efektów starzenia. Testy te były najnowszymi spośród przeprowadzonych przez Centrum Medycyny Komplementarnej i Alternatywnej Narodowego Instytutu Zdrowia (NCCAM) badań, które dały negatywny wynik. Poprzednie badania stosujące placebo jako kontrolę wykazały, że dziurawiec nie działa na depresję, palma karłowata nie hamuje rozrostu prostaty, chrząstka rekina nie leczy raka, jeżówka nic nie daje przeziębionym, a glukozamina i siarczan chondroityny nie pomagają w chorobach zwyrodnieniowych stawów.