Strona główna > medycyna, nauka, woo > Woo w jogurcie czyli kto się boi Actimela

Woo w jogurcie czyli kto się boi Actimela

Dostałam niedawno od znajomych mail przestrzegający przed Actimelem i Red Bullem. I choć na początku uznałam to za żart, okazuje się, że niektórzy podchodzą do tego bardzo serio. Tekst szybko rozpełzł sie po blogach i forach. Częsć o Actimelu wygląda tak:

ACTIMEL dostarcza organizmowi bakterię zwaną L.CASEI. Ta substancia jest wytwarzana w naturalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm przestaje ją produkować i stopniowo „zapomina”, co musi robić i jak robić, przede wszystkim u osobników poniżej 14 lat.
W rzeczywistości (actimel) pojawił się jako lek dla tych niewielu ludzi, którzy nie wytwarzają tej bakterii, ale ilość tych osób okazała się tak niewielka, że lek ten okazał się nieopłacalny. By go zrobić opłacalnym sprzedano jego patent firmom żywnościowym.
Departament Zdrowia zobowiązał ACTIMEL (firmę produkującą) do zaznaczenia w swoich reklamach, że produktu tego nie należy spożywać przez dłuższe okresy i firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia.
Jeśli któraś matka decyduje się na uzupełnienie diety żywnościowej swojego dziecka ACTIMELEM, nie zauważy żadnego ostrzeżenia o niestosowności jego użycia i nie dowie się, że może powodować poważną krzywdę w przyszłości, spowodowaną manipulacjami reklamowymi, aby powiększyć zyski producentów

RAPORT PHD KHALET GEBARA MD in USA California (UCLA University)

Fascynujące, nieprawdaż? Strach sie bać… taki krótki tekst, a tyle bzdur. Aż nie wiadomo, od czego zacząć wyjasnianie, że to nie tak wygląda.

Przede wszystkim Lactobacillus casei to bakteria, bakterie to organizmy żywe, i człowiek ich nie „wytwarza”. Już Ludwik Pasteur udowodnił, że bakterie nie biorą się z niczego. Równie dobrze można więc ogłosić, że „Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej„. Owszem, w naszych jelitach mieszkają i rozmnażają się różne  bakterie (w tym i L. casei), ale robią to same, bez naszego w tym udziału. Trudno zatem uznać, że organizm człowieka może zapomnieć, jak „wytwarzać” bakterie L. casei, skoro i tak tego nie robi.

Bakterie kolonizują układ pokarmowy bardzo szybko po narodzeniu dziecka, już roczne dzieciaki mają florę bakteryjną przypominającą składem to, co występuje u dorosłych. Szacuje się, że ciało dorosłego człowieka zawiera 10 razy więcej komórek bakteryjnych niż własnych (w jelitach można znaleźć 1011–1012 mikrobów/ml zawartości). Tak na marginesie, Actimel chwali się, że jedna butelka (100 ml) zawiera 10 milionów (czyli 107) bakterii L. casei.  Kuracje antybiotykami mogą spowodować nie tylko wybicie patogennych bakterii, ale i tych „dobrych” zamieszkujących nasz przewód pokarmowy, a wtedy zasiedlanie zaczyna sie od początku, nie zawsze z dobrym skutkiem – mozna np. zarazić się Clostrdium difficile i dostać biegunki. Dlatego też po kuracji antybiotykowej zaleca się picie jogurtów, ponieważ zawierają one bakterie Streptococcus thermophilus oraz Lactobacillus bulgaricus (gdyby nie one, jogurty by nie istniały, bo to te bakterie, które przeprowadzają fermentację mleka, dzięki której powstaje jogurt). Oprócz tego jogurty zawierają L. acidophilus, L. casei oraz Bifidobacterium (dawniej zwane Lactobacillus bifidus), zazwyczaj dodawane do jogurtu juz po zakonczeniu fermentacji. Są to bakterie probiotyczne, czyli właśnie te dobroczynne mikroby, które normalnie można znaleźć w naszych jelitach.

Liczne badania naukowe wskazują na to, że podawanie dobroczynnych bakterii, np. Lactobacillus, pozytywnie działa na organizm. Przykładowo L. casei Shirota (szczep, który można znaleźć w jogurtach Yakult) łagodzi odpowiedź immunologiczną wywołaną antygenem u osób uczulonych na pyłki traw – spada produkcja kilku cytokin w odpowiedzi na antygen. Podawanie Lactobacillus kobietom w ciąży powoduje, że ich dzieci rzadziej mają alergie skórne, a podawanie ich dzieciom z atopowym zapaleniem skóry łagodzi objawy choroby.  Hmm, kłania się hipoteza higieny? Karmiące matki spożywające L. casei mają w mleku mniej TNF-α, a ich dzieciom rzadziej zdarzają się problemy z układem pokarmowym. Inne badania – przeglądówki na ten temat tu i tu – wykazały, że niektóre szczepy Lactobacillus i Bifidobacterium (inna typowa bakteria z jogurtów) powodują, że w żołądku utrzymuje się mniejsza liczba H. pylori – a infekcje tą bakterią powodują wrzody i są czynnikiem ryzyka w raku żołądka  – a ponadto zmniejszają efekty uboczne terapii antybiotykami. Dodatkowa porcja różnych szczepów Lactobacillus podawanych w galaretce lub jogurcie może także chronić przed biegunkami. W zeszłym roku w BMJ ukazał się artykuł opisujący inne badania kliniczne, z których wynika, że picie dwa razy dziennie jogurtu Actimel, który zawiera L. casei, L. bulgaricus, i S. thermophilus, zmniejsza częstość występowania biegunek związanych z podawaniem antybiotyków i wywołanych przez infekcję Clostridium difficile. Aha, szczep L. casei z Actimela oznaczany jest jako DN-114 001, nadanie mu nazwy „defensis” to zabieg marketingowy.

To tylko kilka przykładów badań na ludziach, a pozytywnych rezultatów na myszach i szczurach jest jeszcze więcej – chętni mogą poszukać sami w PubMed, a na zachętę cały artykuł o tym, że szczury dostajace Bifidobacterium breve i Lactobacillus casei (szczepy z jogurtu Yakult) dużo wydajniej pozbywają się bisfenolu A, związku podejrzewanego o zakłócanie równowagi hormonalnej.

Dodatkowo w wyniku fermentacji mlekowej prowadzonej przez bakterie jogurtowe, rozkładana jest laktoza, czyli cukier mleczny, dzięki czemu jogurty sa łatwiejsze do strawienia dla osób z nietolerancja laktozy, czyli takich, którym ewolucja nie zapewniła umiejętnosci rozkładania cukru mlecznego w wieku dorosłym (o ewolucji tolerancji laktozy można poczytać w innych moich postach).

I co? Niebezpieczny? Szkodzi? Jest się czego bać? Nic na to nie wskazuje, wręcz przeciwnie, z badań naukowych wynika, że picie jogurtów z dodatkowymi bakteriami, w tym Actimela, ma swoje zalety. Nie ma co panikować. Cytowane „ostrzeżenie” to stek bzdur.

Aha, i uwaga co do reklam: ASA, angielska organizacja, która je monitoruje, miała pretensje do Danone o reklamy Actimela, ale nie o to, że nie ma dowodów na jego  pozytywne działanie.  Nie mieli żadnych wątpliwości, że jego dobroczynne działanie jest naukowo potwierdzone, problem tkwił w tym, że w reklamie pada stwierdzenie „możesz obejrzeć dowody na jego dobroczynne działanie na naszej stronie”, a na stronie jest tylko skrót i wzmianka, że artykuły naukowe dowodzące zalet Actimela są dostępne dla profesjonalistów, a nie dla wszystkich. Szczegóły można poznać na stronie ASA.

A Red Bull? Jak kogoś interesuje, niech zajrzy do Piotra.

A parę słów na temat poszukiwań autora raportu można znaleźć tu.

  1. Lipiec 4, 2008 o 10:11 pm

    To mi przypomina wypowiedź pewnego człowieka (w Stanach), gdy dowiedział się z mediów, że w obudowie jakiejś konsoli do gier, której często używał, są zawarte trujące substancje chemiczne. Zszokowany powiedział: „Nie wiedziałem, że tam w ogóle są jakieś substancje”.

  2. d.
    Sierpień 4, 2008 o 3:43 pm
  3. Sierpień 26, 2008 o 8:46 am

    w sumie nie powiem dałem się nabrać…😉

  4. Marian Koniuszko
    Kwiecień 27, 2009 o 8:42 am

    Piszesz, że jogurty są dobre po kuracji antybiotykowej i że
    „z badań naukowych wynika, że picie jogurtów z dodatkowymi bakteriami, w tym Actimela, ma swoje zalety”.
    Ogólnie można powiedzieć, że bronisz jogurtów (Actimela) badaniami naukowymi, ale nie wszystko jednak zostało wyjaśnione.
    Nasunęły mi się takie pytania:
    1. Czy znasz wyniki badań naukowych, potwierdzające skuteczność Actimela, w ten sposób jak jest reklamowany? Tzn. że po dwóch tygodniach przyjmowania (nie ma mowy w reklamie o tym, by robić to po kuracji antybiotykowej) mamy mieć lepszą odporność niż wcześniej.
    2. Czy znasz wyniki badań naukowych, które stwierdzają, że po zaprzestaniu picia jogurtów (np. Actimela) nadal jest dobrze z naszą odpornością i ilością bakterii np. l.casei i innych nam potrzebnych?
    Z góry dzięki za odpowiedź

  5. Kwiecień 27, 2009 o 10:31 am

    Ad. 1. – co to znaczy lepsza odpornosc wg tej reklamy? na podstawie tego, co znalazlam, mozna przyjac, ze jogurty z probiotykami chronia przed infekcjami ukladu pokarmowego. ale jesli reklama sugeruje, ze chronia przed grypa, to ja na takie badania nie trafilam.

    Ad. 2. – tu twierdza, ze po tygodniu od odstawienia jogurtu liczba bakterii od-jogurtowych zaczyna spadac; tu pisza, ze tydzien po zakonczeniu miesiecznej suplementacji zwyklym jogurtem albo jogurtem z L. casei dla zwyklego jogurtu jest wiecej enterokokow (zapewne dzieki S. thermophilus), a przy jogurcie z L. casei wiecej lactobacillusow, niz przed, i niz w grupie kontrolnej, natomiast nie ma roznic w skladzie pozostalej jelitowej flory bakteryjnej. w tym ostatnim artykule wspominaja tez badania, wg ktorych zywe bakterie jogurtowe odzywskiwano z kalu 3-4 tygodnie po zakonczeniu suplementacji, ale zastrzegaja, ze innym wychodzilo, ze po tygodniu ilosc bakterii jogurtowych gwaltownie spada.
    podsumowujac – na tej podstawie trudno powiedziec, jak dlugo utrzymuja sie bakterie jogurtowe czy ich dobroczynne efekty, jak przestaniesz pic jogurty, ale kuku swoim wlasnym bakteriom nie zrobisz.

    Actimel jest jednym z wielu jogurtow z probiotykami, ale z mojego punktu widzenia nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych. nie mam pojecia, co spowodowalo, ze to wlasnie ten jogurt stal sie bohaterem bzdurnego tekstu, od ktorego blognotka zaczela swoj zywot. dobrze, ze nikt nie spostponowal w ten sposob mojego ulubienca, kawowego jogurtu Bakoma Twist (nie wiem nawet, czy zawiera probiotyki, czy tylko zwykle bakterie jogurtowe, ale pyszny jest😀 )

  6. alex
    Czerwiec 1, 2009 o 5:35 pm

    Być może Actimel jest tak samo dobry, jak inne probiotyki, ale mi osobiście pomógł. Zaczełam go pić w lutym, po tym jak ciężko odchorowałam kolejną infekcję gardła (od września nawracały co miesiąc). Od tego czasu tylko raz bolało mnie gardło – tym razem poradziłam sobie bez interwencji lekarza.
    No i popijam sobie codziennie Actimelka, na razie z bardzo dobrym skutkiem🙂

    • Lo
      Czerwiec 25, 2009 o 8:43 am

      Ja już nie wiem czy Actimel pomaga czy wręcz przeciwnie, gdyż po kolejnej wyleczonej anginie metodą antybiotykowa zacząłem stosować właśnie ten jogurt. Pije go od stycznia i jak narazie nie pojawiła się żadna infekcja. Jednak, gdy z braku czasu nie wypiłem Actimela przez dwa dni to zaczęła się powtórnie tworzyć angina. I w takim przypadku z powrotem musiałem zastosować kuracje antybiotykami. Więc moje pytanie z góry się nasuwa czy mój organizm tak się przyzwyczaił do tego Actimela że już mu się nie chce produkować anty bakterii i jestem skazany do picia tego jogurtu ?

      • Lipiec 5, 2009 o 9:17 am

        Lo, czy mozesz przeczytac a) wpis, b) cos o teorii Pasteura, c) jakis podrecznik do biologii? TWOJ ORGANIZM NIE PRODUKUJE BAKTERII, tak samo, jak nie ma szans, zeby wyprodukowal koty czy marchewki.

      • Anonim
        Marzec 9, 2010 o 11:37 am

        Nie chcesz pić Actimela to jedz kiszoną kapustę i ogórki kiszone (ale nie gotowane!!!). Zawierają naturalne (choć nie selekcjonowane specjalnie, a zatem prawdopodobnie mniej aktywne) szczepy bakterii kwasu mlekowego. To te bakterie regulują pracę naszego przewodu pokarmowego i utrzymują w ryzach patogenną mikroflorę A ilość dobrych bakterii w naszym jelicie zależy tylko i wyłącznie od tego co jemy. NASZ ORGANIZM NIE PRODUKUJE bakterii. Musimy je dostarczać z dietą. Z dietą musimy też dostarczać im pożywienia, i nie o kotletach schabowych tu mowa ale o PREBIOTYKACH. Czyli składnikach, których my nie trawimy i nie wykorzystujemy, ale bakterie, zwłaszcza te dobre owszem. Im więcej probiotyków w diecie tym większa szansa że dobre bakterie (Lacotbacillus, Bifidobaterium) utrzymają się w naszych jelitach dłużej. A w dobie fast foodów, niestety nasza dieta nie sprzyja rozwojowi tych bakterii probiotycznych, więc musimy je sobie wprowadzać do organizmu w postaci farmaceutyków lub jogurtów probiotycznych. Nie tylko Actimel tutaj należy, pamiętajcie o tym. Pozdrawiam i życzę zdrowia.

  7. navi
  8. Malgorzatka
    Październik 22, 2009 o 11:37 am

    Witam Was wszystkich. Z tym Actimelem to faktycznie duże zamieszanie wyszło. Ze mną to było tak: przynajmniej raz na miesiąc miałam angine, po wynikach z wymazu gardła okazało się, że niby jest wszystko w porządku, a ja chorowałam nadal. Pani doktor stwierdziła, że mogę spróbować pic Actimel (właśnie dla mojego organizmu osłabionego przez antybiotyki). NO i pije, już ponad pół roku z przerwą na wakacje. I może psychika mi źle działa, ale boję się, że jak odstawię to znowu się zacznie. Póki co mam problem z głowy z chorobami, ale to ciągłe straszenie, że Actimel jest zły itd., przyprawia mnie o ból głowy. Sama nie wiem co o tym myśleć, i czy aby nie przesadzam z tak długim okresem spożywania tego mlecznego wyrobu… No nic, pozdrawiam:)

  9. Call of Duty
    Październik 23, 2009 o 1:55 pm

    Po prostu noobstwo. Ja tego nie pilem i nie będe pil🙂

  10. Cometto
    Marzec 22, 2010 o 12:35 pm

    Hehe, bzdury prostujesz, ale dodajesz nowe.

    „Ciało dorosłego człowieka zawiera 10 razy więcej komórek bakteryjnych niż własnych” – co to za idiotyczne zdanie?? Czy to znaczy, że po zażyciu antybiotyków stracę na wadze o 91 procent?!

  11. ???
    Marzec 31, 2010 o 1:22 am

    a ile wazy jedna komórka?

  12. Gumiś
    Kwiecień 24, 2010 o 9:52 pm

    Po pierwsze chodzi tu o enzymy które organizm wytważa by bakterje się rozwijały po drugie czy pan który to napisał jest lekażem ? Wbrew pozorom patrze na takie szczeguły bo osoba która ma najprawdopodobniej wyższe wykształcenie w tym kierunku i raczej zajmuje się tą tematyką twierdzi że to prawda. A co do celów marketingowych , czemu ci co to wydali nie płacą gigantycznych odszkodowań firmie aktimela ?

  13. microb
    Grudzień 25, 2010 o 2:38 am

    Actimel to ściema na którą łapią się chuderlaki non stop siedzące w pracy przed biurkiem a po pracy przed tv. Gdy organizm jest słaby to łapie wszystko i nie pomoże żaden cudowny ‚lek’. Kluczem do zdrowia jest odpowiednie odżywianie i regularny wysiłek fizyczny znany jako ‚sport’.

  14. pikasiak
    Marzec 7, 2011 o 12:40 pm

    ja cie kręcę, wszyscy mądrzy piszą setki pustych zdań, a dopiero microb załatwił/załatwiła:) to trzema zdaniami. nigdy nie piłem żadnych sractimelow, nie brałem żadnych antybiotyków i nigdy nawet nie łapię przeziębienia a co dopiero jakieś choroby, o których tu piszą. ale uprawiam narciarstwo, windsurfing, żeglarstwo. tylko ze ja to uprawiam w kazdej wolnej chwili a nie. a temp w zimie w moim pokoju nie przekracza 17 stopni a czasem mniej. jak wspomniałem nigdy na nic nie bylem chory a mam 32 lata. (nie mówię jak byłem dzieckiem, bo mogę nie pamietać.)

  15. Jan24
    Listopad 22, 2012 o 11:27 am

    Nie chodzi o szkodliwość, ale o uzależnienie. Narkomana i alkoholika można wyleczyć, Was niestety już nie….

  16. ibs
    Luty 22, 2013 o 5:19 pm

    Witam, cierpię na zespół jelita drażliwego (Irritable Bowel Syndrom), objawia się to u mnie częstymi biegunkami i wzdęciami, prawdopodobnie nie toleruję tez fruktozy. Actimel ratuje mnie z opresji i uwalnia od częstych biegunek, zmniejsza dokuczliwe wzdęcia, dzięki temu znacznie poprawiła się jakośc mojego życia, próbowałem różnych probiotyków, również w tabletkach – one tylko pogarszały sprawę. Pewnie w życiu nie powiem nic złego na Actimel.

  17. Werczi
    Maj 7, 2014 o 11:09 pm

    Patrzcie ostatnie 4 komętarze są pisane każdy w kolejnym roku, więc dodam z następnego roku😉 Szukałam informacji na projekt z biologii o jogurtach, Pani od bioli napiściła mnie na Actimel, że nie dobry a taki reklamowany. Już nazbierałam dużo info. o tym i na szczęście znalazłam tą stronę, gdyby nie to wpuściłabym w maliny całe gimnazjum! Dziękuję więc😉

  1. Lipiec 2, 2008 o 7:51 pm
  2. Sierpień 22, 2008 o 3:58 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: