Strona główna > biologia, ewolucja, medycyna, nauka > W poszukiwaniu źródeł odry

W poszukiwaniu źródeł odry

Czerwiec 18, 2011 Dodaj komentarz Go to comments

Skoro już było o tym, że autyzm nie jest powodowany przez szczepionki przeciw odrze (ani żadne inne), to może tym razem kilka słów o tym, skąd najprawdopodobniej się ta odra wzięła i od kiedy nas męczy.

Wirus odry jest bardzo zakaźny (R0 wynosi 10-15, tzn. jedna chora osoba może zarazić odrą kolejne 10-15), ale po chorobie nie następuje długa faza nosicielstwa, przechorowanie zapewnia odporność na całe życie, a poza tym odra nie ma rezerwuaru zwierzęcego (choć zdarzało się, że ludzie zarażali małpy trzymane w niewoli). Ocenia się więc, że aby wirus przetrwał, potrzebuje dość dużej populacji, około 250 000 – 500 000 osób. Ale takie populacje istniały już 2-3 tysiące lat przed naszą erą. Czy oznacza to, że odra jest z nami już od tamtych czasów? Raczej nie.

W średniowieczu występowały choroby objawiające się wysypką

Choroby mające wśród swoich objawów wysypkę towarzyszą ludzkości od dawna, jednak na podstawie ich opisów trudno bez żadnych wątpliwości określić, czy chodzi o odrę, ospe prawdziwą czy jeszcze coś innego. Przykładowo epidemia, którą przywlekli z Bliskiego Wschodu do Europy żołnierze Marka Aureliusza (165–180 r.n.e.), przez niektórych uważana była za odrę, najczęściej jednak sądzi się, że chodziło o ospę. Warto też zaznaczyć, że Hipokrates nie opisał choroby, która przypominałaby odrę.

Za autora najwcześniejszego nie budzącego wątpliwości opisu odry uważany jest zazwyczaj perski lekarz Muhammad ibn Zakariya ar-Razi (Razes), żyjący na przełomie XI i X wieku, który w swoich dziełach jako pierwszy opisał odrę i ospę jako osobne choroby. Razes uważał odrę za chorobę straszniejszą od ospy i twierdził, że powstaje ze złej krwi. Hipoteza ta dorobiła się też rozwinięcia – przez długi czas uważano, że skoro kobieta w ciąży nie miesiączkuje, to ta krew, uważana za szkodliwą, dostaje się do ciała płodu podczas ciąży; zatem wysypka podczas odry to właśnie ta zła krew, której w ten sposób dziecko się pozbywa. Dlatego uważano, że każde dziecko powinno przechorować odrę. Razes w swoich książkach powołuje się też na wcześniejszych o dwa-trzy stulecia autorów. Z kolei badania lingwistyczne porównujące nazwy odry w różnych językach europejskich sugerują, że prawdopodobnie pojawiła się w Europie już po rozpadzie imperium rzymskiego, gdzieś między 450 a 650 rokiem.

A co mówi DNA? Wirus odry należy do rodziny paramyksowirusów, i do rodzaju Morbillivirus. Do morbiliwirusów należą także wirus wywołujący chorobę bydła o wdzięcznej nazwie księgosusz, wirus powodujący nosówkę u psów oraz wirus wywołujący pomór małych przeżuwaczy (księgosusz rzekomy). Niedawno znaleziono również morbiliwirusy u fok i delfinów. Tu wspomnę jeszcze raz, że księgosusz to druga po ospie prawdziwej choroba zakaźna, którą udało się całkowicie wyeliminować dzięki masowym szczepieniom (szczegóły u Sporothrix). Wirus księgosuszu jest bliżej spokrewnony z wirusem odry, niż pozostałe morbiliwirusy, najprawdopodobniej więc historia odry rozpoczęła się od przeskoczenia wirusa księgosuszu z bydła na człowieka.

ResearchBlogging.org

W zeszłym roku w Virology Journal opublikowano pracę, której autorzy porównali sekwencje genów kodujących hemaglutyninę i nukleokapsyd wirusów odry i księgosuszu. Jako odnośnik wykorzystali sekwencje wirusa wywołującego pomór małych przeżuwaczy. Sekwencje wirusa odry pochodziły z wirusów wyizolowanych w latach 1954 – 2009. Na podstawie podobieństwa sekwencji i wyliczonego tempa mutacji utworzyli drzewo rodowe, z którego wynika, że wspólny przodek wszystkich zbadanych wirusów odry szalał po świecie najprawdopodobniej w okolicach końca I wojny światowej, natomiast wirus odry oddzielił się od wirusa księgosuszu gdzieś między VI a XVI wiekiem, najprawdopodobniej w XI-XII wieku (hemaglutynina dała im 1074r, a nukleokapsyd 1171r). Ich wynik całkiem nieźle pasuje do zapisków Razesa.

Drzewo rodowe wirusa odry (MeV) i wirusa księgosuszu (RPV) (Furuse i in. 2010)

Wynika z tego, że odra jest niemal całkiem nowa (w końcu co to jest tysiąc lat) i powstała poniekąd jako choroba odzwierzęca, przeskakując na ludzi z bydła. Ale wydaje się, że możliwa jest jej całkowita eradykacja. Odra spełnia wszystkie warunki: ludzie są niezbędni do jej przenoszenia, nie ma rezerwuaru zwierzęcego, nie ma bezobjawowych zakażeń i nosicielstwa, istnieją dobre testy diagnostyczne oraz bezpieczna i skuteczna interwencja medyczna – szczepionka, wiadomo też, że dzięki szczepieniom można przerwać na dłużej i na dużych obszarach przenoszenie się odry i sprawić, że przestaje być chorobą endemiczną. Choć WHO mówi o eradykacji odry, nie zaproponowała jeszcze żadnej daty, ale może 2074 byłby niezły? Akcja pod hasłem „zlikwidować odrę, zanim upłynie tysiąc lat od jej powstania”? Ale żeby do tego doszło, trzeba szczepić.


1.Kim-Farley, Robert J. „Measles.” The Cambridge World History of Human Disease. Ed. Kenneth F. Kiple. Cambridge University Press, 1993. Cambridge Histories Online. Cambridge University Press. 17 June 2011 DOI:10.1017/CHOL9780521332866.150

2. Brincker JA. (1938) A Historical, Epidemiological and AEtiological Study of Measles (Morbilli; Rubeola): (Section of Epidemiology and State Medicine). Proceedings of the Royal Society of Medicine, 31(7), 807-28. PMID: 19991523

3. Black FL. In: Viral Infections of Humans: Epidemiology and Control. 4. Evans AS, Kaslow RA, editor. New York: Plenum Publishing Corporation; 1997. Measles.

4. Furuse Y, Suzuki A, & Oshitani H (2010). Origin of measles virus: divergence from rinderpest virus between the 11th and 12th centuries. Virology journal, 7 PMID: 20202190

  1. mojave
    Czerwiec 18, 2011 o 12:54 pm

    Kocham ten blog. Nawet osoby zupełnie niezwiązane z medycyną mogą go czytać i nie czuć się zagubione.

  2. Czerwiec 18, 2011 o 5:44 pm

    Super, że wspomniałaś o księgosuszu. Choroba zwierząt (niezwykle wprawdzie groźna), więc mało kto pamięta, że jej eradykacja dzięki szczepieniom została oficjalnie potwierdzona (w maju tego roku). Dorzucę: http://sporothrix.wordpress.com/2010/10/19/eradykacja-ksiegosuszu/
    Dorzucę też moją drugą notkę, która pokazuje, że w ogóle paramyksowirusy mogą nas jeszcze nieźle zaskoczyć: http://sporothrix.wordpress.com/2011/06/17/nietoperze-i-wirusy/
    Oraz zapytam – czy nie uważasz, że pierwsze zdanie pod drzewkiem można napisać troszkę inaczej? Rozumiem, o co chodzi, ale wydaje mi się, że może być nieco mylące.

  3. Czerwiec 18, 2011 o 9:52 pm

    mojave: dzięki *blush*

    sporothrix: spróbowałam poprawić. tak to jest, jak się pisze po nocach…

    • Czerwiec 18, 2011 o 11:07 pm

      Dlatego ja piszę w pracy😛
      Poprawka ekstra, wszystko bardzo mi się podoba🙂

  4. Czerwiec 19, 2011 o 9:19 pm

    jeszcze podlinkowałam Twoją notkę o księgosuszu bezpośrednio w mojej, dla tych, co nie czytają komentarzy

    • Czerwiec 19, 2011 o 11:12 pm

      Dziękuję. Ja z kolei uzupełniłam moją dodając oficjalną informację o eradykacji.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: