Astma, akupunktura i albuterol
New England Journal of Medicine to wielce szanowane czasopismo, z tradycjami, działające wszak od 1812 roku, i chętnie cytowane – ostatni impact factor 53. Dużo tam artykułów opisujących badania kliniczne z różnych dziedzin.
Podczas wakacji pojawiła się tam praca opisująca pewne badania kliniczne przeprowadzone na pacjentach z astmą. Astma oskrzelowa to przewlekła zapalna choroba dróg oddechowych. Ocenia się, że choruje na nią około 300 milionów ludzi na świecie. Atak astmy jest bardzo niefajny i może się bardzo źle skończyć, ale przy właściwym prowadzeniu rokowania są dobre. A właściwe prowadzenie to między innymi podawanie odpowiednich leków. Warto zatem zawsze mieć pod ręką swój inhalatorek, kochać go, dbać o niego i ładnie ubierać. Jak odpicować inhalator, można zobaczyć na obrazku. Skarpeteczka mnie urzekła. A może ktoś ma jeszcze jakieś sugestie?
Praca, o której będzie dalej, jest ciekawa przede ze względu na to, czego się można z niej dowiedzieć o efekcie placebo. A ponieważ ostatnio znów wpadłam na jakąś dyskusję o tym, że różne ‘terapie alternatywne’ są fajne, bo wywołują efekt placebo, i jak placebo jest lekiem na całe zło, to może warto się dowiedzieć, jakie są jego ograniczenia.
Ukryty nowotwór, przyczajony antygen
Dziś będzie ogólnie na temat ‘układ odpornosciowy a nowotwory’, bo skoro ostatnio mnie to inspiruje, to taki niby wstęp może się przydać. Skoro nasz układ odpornościowy rozpoznaje obcych i intruzów w naszych organizmach, i ich zwalcza, to co z nowotworami? Czy też z nimi walczy? A jeśli tak, to czy można to wykorzystać w leczeniu chorych? Wiedza o tym rozrastała się powoli, czasem na zasadzie ’dwa kroki w przód, jeden krok w tył’.
Biblioteką w nowotwór
Komórki nowotworowe produkują białka, których nie powinny robić. Czasem są to białka z jakąś mutacją, a czasem takie, których normalnie ten typ komórek nie produkuje, lub robi to tylko w małych ilościach. Komórki przystrojone takim antygenami mogą zostać rozpoznane jako obce i zaatakowane przez nasz układ odpornościowy. Ale skoro jednak nowotwory rosną, to znaczy, że ochrona immunologiczna nie zawsze działa. W nowotworach często pojawiają się nowe mutacje i rozwijają się mechanizmy, dzięki którym komórki mogą ukryć się przed takim atakiem. Przykładem może być zmniejszenie ekspresji MHC – cząsteczek, na których prezentowane są antygeny, albo wydzielanie przez nowotwór cytokin hamujących działanie układu odpornościowego. Jak więc pomóc naszemu organizmowi zwalczyć nowotwór? Może szczepionką?
W poszukiwaniu źródeł odry
Skoro już było o tym, że autyzm nie jest powodowany przez szczepionki przeciw odrze (ani żadne inne), to może tym razem kilka słów o tym, skąd najprawdopodobniej się ta odra wzięła i od kiedy nas męczy.
Wirus odry jest bardzo zakaźny (R0 wynosi 10-15, tzn. jedna chora osoba może zarazić odrą kolejne 10-15), ale po chorobie nie następuje długa faza nosicielstwa, przechorowanie zapewnia odporność na całe życie, a poza tym odra nie ma rezerwuaru zwierzęcego (choć zdarzało się, że ludzie zarażali małpy trzymane w niewoli). Ocenia się więc, że aby wirus przetrwał, potrzebuje dość dużej populacji, około 250 000 – 500 000 osób. Ale takie populacje istniały już 2-3 tysiące lat przed naszą erą. Czy oznacza to, że odra jest z nami już od tamtych czasów? Raczej nie.
Chroniczne zmęczenie wirusem
Syndrom chronicznego zmęczenia (zespół przewlekłego zmęczenia, CFS) to dość kontrowersyjna diagnoza. Stawia się ją wtedy, kiedy wykluczy się inne przyczyny przedłużającego się zmęczenia i jeszcze kilku objawów. Część lekarzy uważa, że CFS ma podłoże psychologiczne. Inni są bardziej powściągliwi i mówią tylko, że przyczyna jest nieznana, czasem dodając, że prawdopodobnie to, co diagnozuje się obecnie jako CFS, to tak naprawdę kilka różnych chorób z różnymi przyczynami. Wśród możliwych przyczyn wymienia się infekcje, problemy z powrotem do zdrowia po chorobie, i inne. Ale dalej nie będzie o trudnościach z diagnozą. Będzie o jednym z wirusów posądzanych o związki z CFS – XMRV, powtarzaniu wyników i retrakcjach. I tradycyjnie będzie tl;dr.

Emilio Longoni 'Sama'
Drobne różnice edycyjne
Cząsteczki RNA powstają na matrycy DNA. U eukariotów następny etap to tzw. obróbka posttranskrypcyjna (np. dodawanie czapeczki, ogona poliA i wycinanie intronów). Ale sekwencje egzonów DNA są identyczne z sekwencjami dojrzałego mRNA, prawda? Nie całkiem, bo we wszystkich królestwach organizmów żywych zdarza się, że RNA poddawane jest jeszcze jednemu rodzajowi obróbki – edycji RNA – czyli zmianie sekwencji transkryptu tak, że różni się ona od wyjściowej sekwencji DNA (no i oczywiście zdarzają się błędy w transkrypcji, ale są one bardzo rzadkie). U ssaków zaobserwowano tylko dwa rodzaje edycji RNA. Jeden to przekształcenie cytydyny w urydynę (C-U), a drugi – przekształcenie adenozyny w inozynę (A-I), która zachowuje się jak G. U ludzi A-w-G można znaleźć nieco częściej, a C-w-U bardzo rzadko. Czytaj dalej…
Dziewięć odpowiedzi
Na BdB padła sugestia, że istnieje zapotrzebowanie na notkę po polsku w odpowiedzi na tzw. 9 pytań, o które potknąć się mogą adwokaci szczepień. Zaraz tam potknąć. Prędzej pęknąć ze śmiechu… albo usnąć z nudów, robiąc copypasty z PubMedu.

Edward Jenner przeprowadzający inokulację przeciw ospie prawdziwej. G. Melingue 1879
Strzeż się goryla
Malaria to choroba wywoływana przez zarodźce z rodzaju Plasmodium (P. falciparum, P. vivax, P. malariae, P. ovale i P. knowlesi). Są one przenoszone przez komary z rodzaju Anopheles. WHO ocenia, że w 2009 malaria spowodowała 225 milionów zachorowań, a zmarło z jej przyczyny 781 000 osób. 89% przypadków śmiertelnych odnotowano w Afryce. Najgroźniejszym zarodźcem jest P. falciparum, zarodziec sierpowaty odpowiedzialny za większość przypadków zachorowań i niemal za wszystkie zgony.
Ciągle szuka się nowych sposobów na rozwiązanie problemu malarii (np. GMO-komary czy szczepionki). Jak dotąd najskuteczniejszą metodą jest niedopuszczenie do ukąszenia przez komara, np. poprzez używanie moskitier nasączonych środkiem owadobójczym. Istnieje też wiele leków przeciwmalarycznych. Przykładowo w przypadku ciężkiego przebiegu malarii WHO zaleca podawanie artesunatu – pochodnej artemizyniny, związku wyizolowanego z bylicy rocznej. Jak widać, rośliny dostarczyły nam punktu wyjścia do stworzenia kolejnej już, po chininie, broni do walki z malarią. Pasożyty nie dają jednak za wygraną i od czasu do czasu w różnych miejscach pojawiają się zarodźce odporne na niektóre leki.
Nawiązujac do notki o mumiach dodam, że być może na malarię zmarł faraon Tutanchamon. Oczywiście nie wszyscy się z tym zgadzają, są i tacy, którzy sugerują, że przyczyną jego śmierci była anemia sierpowata. Anemia sierpowata zaś jest powodowana przez mutację, która u heterozygot chroni przed malarią. Tak, malaria towarzyszy nam na tyle długo, że wyewoluowały w nas mechanizmy utrudniające życie zarodźcom, o czym pisałam dawno temu.
Problemy króla kastratów

Farinelli (autor - Corrado Giaquinto)
Nie, nie będzie o Farinellim. Patrzę ja sobie przedwczoraj w mój czytnik RSS, a tu Orac i Steven Novella piszą, że Rada Etyki Lekarskiej Stanu Maryland zawiesiła prawo do wykonywania zawodu lekarza Markowi Geierowi. Któż to jest Mark Geier? To ten pan, który – wraz ze swoim synem – wymyślił, że będzie leczył dzieci z autyzmu podawaniem Lupronu. Ale o co chodzi?
Wśród wielu hipotez dotyczących przyczyn autyzmu pojawia się od czasu do czasu także pomysł, że istotną rolę odgrywa w tym testosteron. W tej działce pracuje między innymi Simon Baron-Cohen (tak, kuzyn Borata, i przy okazji twórca koncepcji autyzmu jako ultramęskiego mózgu). Baron-Cohen mówi jednak o wpływie testosteronu na rozwój mózgu w okresie prenatalnym. W dość nowym artykule, w którym opisuje swoje badania – porównanie poziomu testosteronu w płynie owodniowym oraz wyników kwestionariusza dla rodziców dotyczącego cech autystycznych u 18-24 miesięcznych dzieci – twierdzi, że widoczna jest korelacja między podwyższonym poziomem tego hormonu a nasileniem się cech autystycznych. Zastrzega zresztą, że trzeba brać pod uwagę fakt, że próbki płynu owodniowego pobierane były raz, przy okazji amniopunkcji robionej z innych powodów, a poziom testosteronu jest zmienny nawet w ciągu dnia.
Zdrowy niczym mumia?

Zmumifikowany kot (© swamibu)
Jakiś czas temu przez portale informacyjne przewinęła się wiadomość, że rak jest chorobą nową, bo niemal nie ma jego śladów w egipskich mumiach. Przebadano tysiące mumii, a tu raptem jeden przypadek nowotworu. A zatem to choroba cywilizacyjna, nasi przodkowie nie znali raka, to my go stworzyliśmy. Tak ogłosili uczeni. Oj, naprawdę?
Naprawdę Manchester University wypuścił informację prasową opisującą publikację David i Zimmermanna, która ukazała się w dziale Perspectives październikowego numeru czasopisma Nature Reviews in Cancer (czyli nie jest to artykuł opisujący wykonane przez autorów eksperymenty, ale przegląd tego, co wiadomo o temacie, analizę i próbę interpretacji). Do tego to, co pojawiło się na portalach informacyjnych, bazowało raczej na informacji podanej przez dział PR uniwersytetu, a nie na właściwej publikacji. A informacja prasowa rządzi się swoimi prawami. Jak to zwykle bywa, w porównaniu do publikacji pozbawiona była zastrzeżeń i niuansów, za to zawierała kategoryczne w tonie wypowiedzi autorów i w sumie wyglądało to trochę jak na tym rysunku z wcześniejszej notki. Czytaj dalej…
Notka okolicznościowa – tydzień szczepień
23– 30 kwietnia 2011 to Tydzień Szczepień.
Ponieważ moja stara notka o tym, skąd sie wzięła bezpodstawna panika wokół szczepionki MMR (odra-świnka-różyczka), cieszy się niesłabnącą popularnością, z okazji Tygodnia Szczepień będzie kilka słów o odrze i trochę wykresów.
Odra to choroba wcale nie tak niewinna, jak większości ludzi się wydaje. WHO ocenia, że w 2008 odra i jej powikłania spowodowały śmierć 164 000 osób, przede wszystkim dzieci poniżej 5 roku życia w krajach rozwijających się. To i tak olbrzymi postęp – ocenia się, że w 2000 r na świecie było 750 000 przypadków śmierci w wyniku odry. Tę liczbę udało się zmniejszyć dzięki zakrojonemu na cały świat programowi szczepień – stan na 2009 to 82% zaszczepionych dzieci w przedziale wiekowym 12-23 miesiące (w Europie to 94%, ale w Afryce średnio 68% – najgorzej jest w Somalii i Czadzie, gdzie jest to 23-24%).
Trudno zyskać nieśmiertelność
Trudno zyskać nieśmiertelność, nawet, kiedy jest się melanocytem.
Jedną z cech komórek nowotworowych jest nieśmiertelność – w przeciwieństwie do zdrowych komórek nie starzeją się i mogą dzielić się w nieskończoność. Zdrowe komórki dzielą się określoną ilość razy, a potem umierają (jest to tzw. limit Hayflicka). Wyjątkiem są komórki macierzyste i komórki nowotworowe. Nieśmiertelność została więc zaproponowana przez Hanahana i Weinberga jako jedna z sześciu charakterystycznych cech wyróżniających nowotwory (‘six hallmarks of cancer’). W tym roku Hanahan i Weinberg rozbudowali swoją listę.
Wewnętrzny zegar zdrowej komórki, który mówi jej, że jest już stara i powinna przestać się dzielić, to telomery - fragmenty DNA na końcu chromosomów. Składają się one z tysięcy powtórzeń krótkiej sekwencji DNA. Przy każdym podwajaniu chromosomów podczas podziału komórki telomery ulegają skróceniu ze względu na ograniczenia mechanizmu replikacji DNA. Kiedy telomery odpowiednio mocno się skrócą, komórka przestaje się dzielić, zmienia się jej metabolizm, aż w końcu popełnia samobójstwo.





